|
TRUDNA SZTUKA PROJEKTOWANIA I BUDOWY
PRAWIDŁOWYCH ROZWIĄZAŃ KOMUNIKACYJNYCH
Case study - Stacje benzynowe, skrzyżowania
Obserwowałem ostatnio budowę kolejnej stacji paliw - usytuowanej u zbiegu dwóch ulic. Jest to skrzyżowanie jednej z ważniejszych dla układu komunikacyjnego miasta tras tranzytowych, z lokalną ulicą - o stosunkowo znaczącym obciążeniu ruchowym. Na dojeździe ulicy podporządkowanej niweleta przebiega w spadku dodatnim, czyli (mówiąc obrazowo) jest wznosząca się, co "od zawsze" powodowało trudności w uzyskaniu pełnej informacji o ruchu na drodze "głównej". Pojawiła się więc szansa, by podczas budowy stacji paliw i kształtowania na nowo rejonu skrzyżowania, usunąć szereg nieprawidłowości negatywnie wpływających na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Niestety, z szansy tej nie skorzystano w niezbędnym zakresie. Wprawdzie wprowadzono na skrzyżowaniu sterowanie ruchem za pomocą sygnalizacji świetlnej, jednak nie poprawiono warunków widoczności na wlocie podporządkowanym, a nawet je pogorszono poprzez zainstalowanie bariery łańcuchowej.
Wprawdzie mógłby ktoś się obruszyć - po co dobre warunki widoczności, skoro mamy sygnalizację świetlną? Ktoś taki zapomniałby jednak, że zapewnienie właściwych warunków widoczności jest podstawowym obowiązkiem projektanta i zarządu drogi oraz zarządzającego ruchem podczas budowy i przebudowy elementów układu komunikacyjnego. Nikt przecież nie jest w stanie zaręczyć bezawaryjnej pracy urządzeń lub zapewnić stałego dopływu energii... Na dodatek zaznaczyć trzeba, iż na wlocie podporządkowanym zastosowano strzałkę jazdy warunkowej w prawo - co ewidentnie wymaga zapewnienia właściwych warunków widoczności, wszak wjazd na skrzyżowanie odbywa się wtedy przy otwartym ruchu dla kierunku poprzecznego. Przypomnieć należy, że poruszający się wzdłuż kierunku otwartego światłem zielonym - nie dysponują informacją o możliwym wjeździe z wlotu zamkniętego! Żałować wypada, że dysponując odpowiednim terenem (patrz foto), nie odsunięto ciągu pieszego od jezdni drogi głównej - co zapewniłoby powstanie przynajmniej minimalnego trójkąta widoczności. ![]() Nasuwa się tu refleksja: nie doszłoby do powstania takiego błędu, gdyby dokumentacja, a następnie przedsięwzięcie, poddane zostały audytowi bezpieczeństwa ruchu drogowego... |
| Autor: Bronisław Szafarczyk
www.traffic.prv.pl |