Internetowy Katalog Drogownictwa
Powrót na stronę głównąNapisz do nas !
Powrót na stronę głównąNapisz do nas !
| Akty prawne | Projektanci | Wykonawcy | Asfalt | Beton | Bezpieczeństwo RD | Kruszywa | Maszyny i urządzenia | Ochrona środowiska | Oznakowanie dróg | Utrzymanie dróg | Produkty i mat. inne | Literatura | Targi | Konferencje | Instytucje | Uczelnie | Oddziały GDDKiA | Czasopisma | ITS Inżynieria ruchu | Targi i Konferencje zagraniczne |
 
 
Komentarz do odpowiedzi Projektanta
TRUDNA SZTUKA PROJEKTOWANIA I BUDOWY PRAWIDŁOWYCH ROZWIĄZAŃ KOMUNIKACYJNYCH
 

  drukuj artykuł
 

Młody Człowieku
(Piszę "młody" ponieważ jedynie młody wiek i brak doświadczenia zawodowego stanowić mogą uzasadnienie - choć trochę wątpliwe - dla wypowiedzi utrzymanej w tonie ad personam w miejsce przyjętego w etyce inżynierskiej ad meritum). Tak więc Młody Człowieku, racz na początku przyjąć moje przeprosiny za zbyt długie oczekiwanie na niniejszy komentarz. Niech namiastką usprawiedliwienia będzie to, iż w mojej naiwności liczyłem, że raczą się też wypowiedzieć służby współuczestniczące w procesie zatwierdzania projektu organizacji ruchu... Pragnę równocześnie wyrazić podziękowanie osobom uczestniczącym w dyskusji, które wyręczyły mnie, przytaczając większość zamierzonych przeze mnie do użycia argumentów.
Niech w tym miejscu wolno mi będzie przytoczyć cytaty pochodzące z Kodeksu Etycznego Postępowania Zawodowego Członków Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa:

1. CELE DZIAŁALNOŚCI INŻYNIERSKIEJ
Celem działalności inżynierskiej jest stałe udoskonalanie warunków życia ludzi drogą kształtowania środowiska naturalnego z poszanowaniem jego wartości dla ludzkich potrzeb, zdrowia, rozwoju społecznego i indywidualnego

2. INŻYNIER A SPOŁECZEŃSTWO
W swej działalności inżynier kieruje się dobrem publicznym oraz zasadami uczciwości zawodowej i osobistej. Inżynier pamięta o konsekwencjach swojej działalności licząc się z zagrożeniami bezpieczeństwa, dobra, zdrowia i życia ludzi,

6. LOJALNOŚĆ I SOLIDARNOŚĆ ZAWODOWA
Inżynier powinien mieć zaufanie do wyników prac wykonanych przez innych. W przypadku innego, odmiennego poglądu krytycznego powinien go wyrazić w sposób kulturalny, nie obrażając godności oponenta.

Dura lex, sed lex !!!

Tyle właściwie wystarczyłoby dla podsumowania Twojej wypowiedzi...  Wystarczyłoby, gdyby nie to, iż winien jestem czytelnikom dodatkowe wyjaśnienia. Skoro publicznie zarzucono mi głoszenie nieprawdy (czy też jej pomijanie), poczułem się zobowiązany do ponownego sprawdzenia stanu rzeczy w tak zwanym terenie. Niestety, rzeczywistość okazała się taka sama, a nawet jeszcze gorsza, aniżeli przy mojej pierwszej tam wizycie... Piszesz bowiem, że "zadbano natomiast o stosowną informację o niedogodnościach, umieszczając odpowiednie oznakowanie tam, gdzie ono być powinno".
    Po pierwsze -  trudno mówić o "niedogodnościach" kiedy zaprojektowane i wykonane rozwiązania uniemożliwiają odbywanie się ruchu osób starszych i niepełnosprawnych lub matek z wózkiem.

Fot. 1     Fot. 2

    Po drugie - dojść w rejon zaprojektowanego skrzyżowania można z trzech stron. Dwa z dojść wiodą z dwóch kierunków drogi z pierwszeństwem i rozpoczynają się w odległości kilkuset metrów od skrzyżowania. Trzecie zaś wiedzie od strony zaprojektowanej ulicy, a dokładniej od strony osiedla mieszkaniowego położonego na skarpie, kilka metrów powyżej zaprojektowanego skrzyżowania. Szkopuł w tym, że  "odpowiednie oznakowanie"  nie występowało i nie występuje w rzeczywistości. Mam nadzieję, że nie masz na myśli jedynego znaku D-35 informującego o przejściu podziemnym, a ustawionego w odległości kilkuset metrów od obiektu! Myślę też, że nie chodzi tu o "schemat ruchu pieszego" dołączony do Twojej odpowiedzi - pokazujący "możliwość ominięcia schodów przez pieszych idących wzdłuż drogi głównej" a także "możliwość ominięcia schodów przez pieszych idących wzdłuż drogi podporządkowanej".  Bez odpowiedzi pozostaje bowiem pytanie, skąd piesi mają znać taki schemat ruchu pieszego? Chciałbym też Szanownego Projektanta poinformować, że "zwykły pieszy, nie posiadający papierów audytora"  w liczbie ok. 10 (w wieku nasuwającym podejrzenia o ograniczone możliwości swobodnego poruszania się), indagowany przeze mnie na okoliczność rozumienia okazanego mu "schematu ruchu pieszego"  co najwyżej wzruszał ramionami wykazując całkowitą bezradność. W kilku zaś przypadkach pieszy ten wykonał znaczący gest z użyciem palca i własnego czoła (o słownym komentarzu nie wspominam)...

Fot. 3     Fot. 4

    Po trzecie - z przedstawionego przez Ciebie rozumowania jasno wynika:
- skąd biorą się ograniczenia prędkości do 30, 40, czy 50 km/h w miejscach, gdzie z pewnością wystarczą ograniczenia do 80 km/h (ustawmy 40 lub 50, to oni pojadą oczekiwane przez nas 80)
- dlaczego wewnątrz obszaru zabudowanego pojawiają się ograniczenia prędkości do 60 km/h
- dlaczego w połowie jednokierunkowej ulicy ustawia się znak B-1 (Bielsko-Biała, obok kościoła w Białej)
- czy wreszcie dlaczego znak B-33 30 km/h "nie dotyczy obywatela Zątka",   znak B-31 "nie dotyczy autobusów MZK Kęty", prawostronne zwężenie jezdni oznakowywane jest znakiem A-14c
- itd. itp...

Ponieważ chodzi przede wszystkim o osoby zamieszkujące domy osiedla usytuowane na skarpie pomiędzy wschodnim a południowym wlotem skrzyżowania, na załączonych fotografiach pokazuję, czym ich uraczono.  W kierunku południowym od zaprojektowanego skrzyżowania wiedzie chodnik, który w pewnym momencie się kończy. Dalej przewidziano przejście dla pieszych (foto 1). Na przejściu tym zadbano (a jakże) o niepełnosprawnych, obniżając odpowiednio krawężniki (foto 2 i 3). Niestety - dalej przewidziano jedynie mało przyjazne schody (foto 4) lub postępowanie zgodne z "schematem ruchu pieszego".  A wystarczyło zaprojektować pochylnię w miejscu pokazanym na ostatniej fotografii (foto 5).

Fot. 5

Mam także pytanie: w którym to miejscu mojej notki fakt obniżenia krawężników na przejściach oceniłem jako bezsensowny?

Niezależnie od powyższego winien jestem Szanownemu Projektantowi daleko idącą wdzięczność. Swoją wypowiedzią dostarczył mi bowiem (choć zapewne bez takiego zamiaru) kolejnego, jakże ważkiego argumentu, na niezbędność powszechnego wprowadzenia audytu bezpieczeństwa ruchu drogowego...
 
 
Komentarze na forum dyskusyjnym/dodaj komentarz >>

| dodaj stronę | reklama | kontakt | zamieszczanie artykułów |
Copyright ® drogi.com 1999-2005