|
Czy celowe może być wprowadzanie ograniczenia prędkości na odcinku
około 10 metrów? Okazuje się, iż według niektórych służb drogowych działanie
takie jest jak najbardziej zasadne - co ilustruje załączona fotografia.
Na drodze powiatowej w województwie śląskim znak B-33 ustawiony został
w odległości około 10 m przed skrzyżowaniem (które - jak powszechnie wiadomo
- odwołuje wprowadzone ograniczenie). Tymczasowość oznakowania wynikająca
z "wysokiej klasy technicznego zainstalowania" kazała mi przypuszczać,
że oznakowanie to związane być musi z jakimiś robotami prowadzonymi w pasie
drogowym. Rzeczywiście - kilkaset metrów dalej ekipa drogowców budowała
chodnik po lewej stronie drogi.
Zastane oznakowanie nasuwa takie oto przemyślenia: Przed szeregiem lat wydano w naszym kraju instrukcję podającą sposoby zabezpieczania robót prowadzonych w pasie drogowym. Nie dość na tym - od wielu już lat wymagane jest opracowywanie projektów zmian istniejącej organizacji ruchu na czas robót oraz uzyskiwanie zatwierdzenia takich opracowań przez zarządzającego ruchem na danej drodze. Trudno więc przypuszczać, że prawo o ruchu drogowym nie jest znane drogowcom - a jednak najważniejszym znakiem mającym zapewnić bezpieczeństwo pracownikom tradycyjnie pozostaje ograniczenie prędkości do 30 km/h ! Nie trzeba chyba dodawać, że ograniczenie to tradycyjnie nie jest przestrzegane przez kierujących, a tym samym drogowcy uczą społeczeństwo lekceważenia znaków. Warto również pomyśleć chwilę nad poziomem zarządzania ruchem na szczeblu powiatowym i - tradycyjnie - nad poziomem wychowania komunikacyjnego społeczeństwa, a w szczególności nad poziomem wiedzy służb drogowych o przepisach prawa o ruchu drogowym.
|
| Autor: Bronisław Szafarczyk
www.traffic.roads.com.pl |