|
VARIO - dwa w jednym
korespondencja z Niemiec Daniela Widawskiego Skrzyżowanie Vario to nic więcej jak połączenie tradycyjnego skrzyżowania z sygnalizacją świetlną i małego ronda. Na pomysł taki wpadł inżynier Joachim Schwarz., wynalazek został opatentowany na całym świecie. Jedyne wybudowane skrzyżowanie - rondo znajduje się w Saarlouis w Niemczech i od lata 1997 roku funkcjonuje jako projekt pilotażowy.
Zmiana organizacji ruchu następuje poprzez wbudowane w nawierzchnię elektryczne pachołki, które po zapadnięciu zmroku tworzą wysepkę małego ronda. Oczywiście rozwiązanie takie pociąga za sobą zastosowanie odpowiedniego oznakowania i sterowania ruchem. Podczas zmiany organizacji ruchu na wjazdach zostaje zapalone czerwone światło dla wszystkich uczestników ruchu. Na środku pojawiają się cztery wysuwane elektrycznie oświetlone pachołki, pomalowane fluoroscencyjnymi farbami.
Zmianie ulega również oznakowanie pionowe - zastosowano żaluzjowe znaki pionowe i zapalające się znaki ruchu okrężnego. Dlaczego właśnie takie rozwiązanie?
W czasie spadku nasilenia ruchu - zazwyczaj wieczorem, małe rondo ogranicza czas postoju samochodów jak i przechodniów, nie zmniejszając bezpieczeństwa ruchu, jak to bywa przy włączonym migającym świetle żółtym. Entuzjaści nowego skrzyżowania mówią jeszcze o ograniczeniu wydzielania gazów spalinowych podczas postoju na czerwonym świetle, gdy ten postój nie jest konieczny i zmniejszonym obciążeniu hałasem dla mieszkańców. Zmiana organizacji ruchu nie musi następować tylko wieczorem. Do systemu podłączone mogą być również pomiary natężenia ruchu na jezdniach dojazdowych, które np. w godzinach "spokoju" nawet w ciągu dnia spowodują wymuszenie ruchu okrężnego.
Czy rzeczywiście budowanie tak skomplikowanego rozwiązania ma sens? Jak na razie nikt więcej nie pokusił się o budowanie skrzyżowania typu Vario, ale czy jest to dowód na niepowodzenie przedsięwzięcia i niedoskonały pomysł? Dziś badacze zajmujący się inżynierią ruchu na Uniwersytecie w Bochum mówią o powodzeniu projektu, o wielu zaletach takiego rozwiązania. Badania nie potwierdziły jednak tak wielkich udogodnień dla kierujących jakich oczekiwano. Przede wszystkim po "włączeniu" rondo nie jest w dobrym stopniu rozpoznawalne przez kierujących, elektryczne pachołki nie stanowią rzeczywistej bariery optycznej (jak ma to miejsce w odpowiednio wyprofilowanej wysepce tradycyjnej). Nie jest możliwe również czytelne oznakowanie poziome (choć prowadzone są już próby ze zmieniającym się oznakowaniem poziomym, w tym przypadku jednak go nie zastosowano).
Jak informuje strona uniwersytetu w Bochum, koszty budowy Vario są porównywalne, jeżeli nie mniejsze w porównaniu z tradycyjnym małym rondem. Badacze informują już o nowych planowanych tego typu inwestycjach. Niestety Vario w Saarlouis jest jedynym dotąd mi znanym, funkcjonującym skrzyżowaniem - rondem. Na pewno nastał już czas na inteligentne skrzyżowania, synchronizację systemów oświetlenia z natężeniem ruchu i udogodnienia w sterowaniu sygnalizacją dla pojazdów komunikacji miejskiej. Ale czy nastał już czas na skrzyżowania takie jak Vario?
Daniel Widawski | |||||